|
KREMACJA ZWŁOK (spopielanie) – rys historyczny, społeczny i prawny
Kremacja, czyli spopielenie zwłok, jest jednym z najstarszych zwyczajów chowania zmarłych. Znany był już w neolicie. Kojarzy się wielu osobom ze Wschodem, a nowożytna Europa zwyczaj palenia zwłok zawdzięcza starożytnym Grekom, którzy około 1000 roku przed Chrystusem przejęli go od jakiegoś nieokreślonego ludu zamieszkującego tereny leżące na północ od ich ziem. Żołnierze, którzy polegli podczas wypraw wojennych na obcej ziemi, nie musieli być tam chowani. Urny z ich prochami można było bez trudu przewieźć do Grecji i pochować. Kremacja przysługiwała bohaterom i odznaczonym w boju. Jednak wraz z rozwojem chrześcijaństwa zwyczaj ten podupadł na rzecz chowania zmarłych w ziemi. Pierwsza współczesna spopielarnia zwłok ludzkich uruchomiona została w 1873 r. w Mediolanie, a więc w kraju o wybitnie katolickich korzeniach i światopoglądzie. Jednak to od drugiej połowy XX wieku zaczęła ona przeżywać swój prawdziwy renesans i dynamiczny wzrost ilości jej wykonywania. Wobec tego, iż dziś kremacja staje się coraz powszechniejsza i, jak się zdaje, jest to forma, która prawdopodobnie, jako bardziej racjonalna, będzie wypierać dawny zwyczaj, Kościół już w roku 1963 dopuścił możliwość kremacji i wydał oświadczenie o zgodności tej formy pochówku z wiarą rzymsko-katolicką. W Polsce jest to zjawisko stosunkowo nowe. Samo spopielenie zwłok wykonuje się w specjalnie do tego przeznaczonym budynku zwanym krematorium (od łac. cremo-palę), zwanym też wymiennie po polsku spopielarnią zwłok. Samą kremację zwłok można wykonywać w dwóch wersjach: z obecnością rodziny lub bez niej. Jeśli jest rodzina zdecyduje się na uczestnictwo najpierw odbywa się uroczyste pożegnanie zmarłego. Słychać wtedy Requiem Mozarta lub Marsz Chopina, chociaż można przynieść także swoją muzykę. Kiedy pożegnanie się zakończy przy dźwięku dzwonów trumna ze zmarłym na specjalnej platformie wjeżdża do pieca. Widać to przez specjalną szybę albo na ekranie telewizora. Jeśli jednak rodziny nie ma, albo nie chce oglądać kremacji, trumna bez specjalnej oprawy wsuwana jest do pieca. Proces kremacji, w zależności od zastosowanej technologii, trwa od około jednej do półtorej godziny. Temperatura w takim piecu waha się pomiędzy 750 a 1200 stopni Celsjusza. Jedna ze skandynawskich firm produkujących piece kremacyjne przeprowadziła ankietę społeczną dotyczącą kremacji. Za największą zaletę uznano możliwość obejrzenia momentu wprowadzania zwłok do pieca przez rodzinę, co sprawia, że rodzina w namacalny sposób może uczestniczyć w pożegnaniu jeszcze przed właściwym pogrzebem. Aż 72% ankietowanych uznało ten czynnik za najistotniejszy.
Kremacja, jak już powyżej sygnalizowałem, z roku na rok staje się coraz bardziej popularna równie w Polsce. W 2006 r. wykonano w naszym kraju 19.472 kremacji. W porównaniu z rokiem 2004, kiedy odbyło się prawie 15 tysięcy spopieleń, odnotowano 25% wzrost. Na 370 tysięcy pogrzebów, które miały miejsce w Polsce w 2006 roku 20 tysięcy odbyły się przy urnie (ok. 5% wszystkich pochówków). W kolejnych latach również zaobserwowano znaczny wzrost. W roku ubiegłym wykonano 22 428 kremacji; rok wcześniej - 19 472 . Najwięcej zmarłych poddano kremacji w Warszawie (blisko 4 tys.), Bytomiu (3,7 tys.), Rudzie Śląskiej (3,4 tys.) i we Wrocławiu (3,3 tys.). Na tej mapie jak widać zabrakło drugiego co do wielkości miasta w Polsce Krakowa.
Zaletą kremacji jest także oszczędność miejsca, bo urna zajmuje dużo mniej miejsca niż tradycyjna trumna. Na wielu cmentarzach brakuje już miejsca na groby a i opłaty za miejsce z roku na rok stają się wyższe. Taki pochówek jest też znacznie tańszy, gdyż do istniejącego już grobu można pochować nieograniczoną w praktyce ilość urn. Kremacja staje się więc z roku na rok coraz bardziej popularna. Największy procent ludzi opowiadających się za kremacją to mieszkańcy miast oraz ludzie młodzi. Jeszcze kilka lat temu osoby deklarujące chęć spopielenia po śmierci były źle postrzegane w społeczeństwie. Dziś tak nie jest.
Sama kremacja, jej proces, wymogi i etc. nie są zbyt szczegółowo omówione w polskim prawie pogrzebowym, co spowodowane jest anachronizmem naszego prawa w tym zakresie. Obowiązująca od 50 lat ustawa nie nadąża za zmianami społecznymi, technologicznymi oraz światopoglądowymi, dlatego też Rząd RP podjął aktualnie intensywne prace zmierzające do uchwalenia nowego prawa pogrzebowego, które w sposób jasny i precyzyjny będzie regulowało tematykę spopielania zwłok. Prace już trwają i mają zostać zakończone jeszcze w 2009 r.
prawnik, dyrektor biura PIPBP
Dariusz Dutkiewicz
Do pobrania:
Wyciąg z prawa pogrzebowego (plik .pdf)
Powrót
|